Sella Ronda to jedna z najbardziej rozpoznawalnych pętli rowerowych w Alpach. Cztery przełęcze – Pordoi, Sella, Gardena i Campolongo – okalają masyw Sella, tworząc trasę, którą da się przejechać w jeden dzień, ale nie bez przygotowania. W zależności od miejsca startu pokonujesz od 51 do 61 kilometrów i około 1700–2000 metrów przewyższenia. To nie jest dystans, który robi się spontanicznie – trzeba dopasować przełożenia, sprawdzić hamulce i wiedzieć, kiedy jechać, żeby nie stać w korku ani nie marznąć na zjeździe. Poniżej znajdziesz najważniejsze informacje, które pozwolą Ci zaplanować przejazd bez niespodzianek.
Cztery przełęcze i to, ile realnie mają
Trasa prowadzi przez cztery przełęcze Dolomitów. Passo Pordoi (2239 m n.p.m.) to najwyższy punkt pętli – łączy Arabbę z Canazei, a na jego szczycie stoi pomnik Fausto Coppiego, legendarnego kolarza. Passo Sella (2218 m n.p.m.) leży u stóp grupy Sassolungo, którą lepiej znasz pod niemiecką nazwą Langkofel. Łączy Val Gardenę z Canazei. Passo Gardena (2121 m n.p.m.) to trzecia przełęcz w kolejności, a czwarta, Passo Campolongo, ma od strony Corvary podjazd o przewyższeniu 368 metrów.
Długość pętli zależy od wybranego punktu startu. Jeśli ruszasz z Corvary, przejeżdżasz 51,5 kilometra i pokonujesz około 1670 metrów przewyższenia. Start w Selva di Val Gardena wydłuża trasę do 61,5 kilometra i 1965 metrów różnicy wzniesień. Trasa jest zamknięta w pętlę wokół masywu Sella – wracasz do tego samego miejsca, z którego wyruszyłeś, bez potrzeby planowania transportu powrotnego. To sprawia, że możesz skupić się na jeździe, a nie na logistyce.
Sellaronda Bike Day: przełęcze bez samochodów
Najważniejsza informacja praktyczna przy planowaniu terminu to Sellaronda Bike Day. W 2026 roku impreza odbędzie się w soboty 6 czerwca i 12 września. Drogi na czterech przełęczach są wtedy zamknięte dla samochodów od 8:30 do 16:00. Udział jest bezpłatny, nie wymaga wcześniejszych zapisów, a impreza przyciąga nawet 20 tysięcy rowerzystów. To całkowicie zmienia charakter zjazdów – nie martwisz się o autobusy na wąskich serpentynach ani o wyprzedzające samochody.
Druga strona medalu to tłok na trasie i w punktach gastronomicznych na przełęczach. Przy takiej frekwencji bywa, że na podjeździe tworzą się zatory, a w schroniskach trzeba odstać swoje w kolejce po jedzenie. Jeśli decydujesz się na Bike Day, warto ruszyć wcześnie, jeszcze przed oficjalnym otwarciem dróg, żeby wyprzedzić większość uczestników. Im później, tym więcej rowerzystów zaskakuje Cię na serpentynach.
Kiedy jechać poza Bike Day
Sezon na przełęczach trwa od czerwca do października, ale nie wszystkie są otwarte przez cały ten czas. Poza sezonem, zwłaszcza w maju i na przełomie października i listopada, przełęcze bywają zamykane z powodu śniegu lub oblodzenia. Nawet w lipcu różnica temperatur między doliną a szczytem przełęczy potrafi być duża – na Pordoi czy Selli może być ledwie 10-12 stopni, podczas gdy w Corvarze czy Selvie panuje upał. Kurtka przeciwdeszczowa lub cienka softshellowa kurtka to obowiązkowy element wyposażenia, nawet jeśli prognoza zapowiada słońce.
W szczycie sezonu, od połowy lipca do końca sierpnia, na przełęczach panuje ruch samochodowy i motocyklowy. Zjazdy wymagają większej uwagi, a na podjazdach mijasz się z pojazdami, które nie zawsze respektują odstępy. Jeśli nie przeszkadza Ci to, możesz jechać w dowolny dzień – ale musisz liczyć się z tym, że charakter trasy zmienia się diametralnie. Dla kogoś, kto ceni spokój, lepszym wyborem będzie Bike Day lub wczesny poranek w dzień powszedni.
W którą stronę jechać
Pętla Sella Ronda ma dwa kierunki: zgodny z ruchem wskazówek zegara i przeciwny. Różnica polega na profilu podjazdów i stronach zjazdów. Kolejność przełęczy zależy od tego, skąd ruszasz: startując z Corvary zgodnie z ruchem wskazówek zegara, pierwszy pokonujesz Campolongo, a jadąc w drugą stronę zaczynasz od Gardeny. Każdy kierunek daje inny rozkład wysiłku, bo ta sama przełęcz od jednej strony ma dłuższy i łagodniejszy podjazd, a od drugiej krótszy i bardziej stromy.
Nie ma jednego słusznego kierunku – wybierz ten, który lepiej pasuje do Twoich preferencji co do długości podjazdu. Nie sugeruj się modą ani tym, co robią inni. Ważne jest, żebyś ruszył wcześnie rano, najlepiej przed 7:00. Po południu na przełęczach rośnie ruch, a częściej zbierają się też chmury, które mogą ograniczyć widoczność i ochłodzić powietrze. Wczesny start daje Ci szansę na przejechanie całej pętli przed południem i spokojny zjazd do bazy.
Co przygotować przed wyjazdem
Przełożenia w rowerze to pierwsza rzecz, którą sprawdzasz przed wyjazdem. Na miejscu nic już nie zmienisz, więc jeśli masz wątpliwości, czy poradzisz sobie z długim podjazdem ponad 2000 m n.p.m., warto rozważyć mniejszą zębatkę z przodu albo kasetę z większym zakresem z tyłu. Hamulce muszą być w pełni sprawne – zjazdy z dwóch tysięcy metrów to duże obciążenie dla klocków i tarcz, a bezpieczeństwo zależy od ich stanu.
Kurtka na zjazd, woda i jedzenie to podstawa. Na przełęczach działają punkty gastronomiczne, ale w szczycie sezonu, zwłaszcza podczas Bike Day, kolejki potrafią zniechęcić. Lepiej mieć ze sobą zapas batonów, żeli i co najmniej dwie butelki wody. Do tego podstawowy zestaw naprawczy: dętka, łatki, pompka i multitool. Żadna z tych rzeczy nie wymaga specyficznych marek ani wysokich wydatków – liczy się, żebyś nie utknął na przełęczy bez możliwości kontynuowania jazdy.
Jak dojechać w Dolomity
Do samych miejscowości u stóp przełęczy – Corvary, Selvy, Arabba czy Canazei – nie dojedziesz pociągiem. Najbliższe większe stacje kolejowe to Bolzano, Bressanone lub Belluno. Stamtąd kursują autobusy regionalne, które obsługują Dolomity, ale ich rozkład w sezonie bywa ograniczony. Realistycznie najwygodniejszym rozwiązaniem jest samochód. Większość hoteli i pensjonatów oferuje parking, ale w sezonie warto rezerwować nocleg z miejscem postojowym z wyprzedzeniem.
Jeśli jedziesz z Polski, możesz zaplanować trasę przez Austrię i przełęcz Brenner, co daje około 10-12 godzin jazdy z południa kraju. Alternatywnie możesz polecieć do Werony albo Monachium i wypożyczyć samochód na miejscu – to opcja dla tych, którzy wolą uniknąć wielogodzinnej podróży własnym pojazdem. Niezależnie od wyboru, pamiętaj, że drogi w Dolomitach bywają wąskie i kręte, a przewyższenie na przełęczach wymaga sprawnego silnika – szczególnie jeśli wozisz rower na dachu.
Sella Ronda to nie przejazd, który robi się przypadkiem. Wymaga przygotowania, ale jeśli dopasujesz termin i sprzęt, dostajesz jeden z bardziej satysfakcjonujących dni na rowerze w Alpach. Warto sprawdzić terminy Bike Day, spakować kurtkę i ruszyć wcześnie – wtedy przełęcze są naprawdę Twoje.
