Lapierre po upadłości Accell: co wiemy w październiku 2026

· · 2 min czytania
Lapierre Zesty CF SE z karbonową ramą i pełnym zawieszeniem oparty o stos drewna w lesie

W sierpniu pisałem o upadłości Accell Group z perspektywy kogoś, kto ma w garażu trzy Lapierre’y: szosowego Pulsiuma, XC-owego XRM-a i trailowego Zesty CF SE. Minęło kilka tygodni, więc sprawdziłem, co dzieje się z samą marką. Lapierre nie poszło na dno razem z holenderską centralą i próbuje ratować się na własną rękę.

25 sierpnia sąd handlowy w Dijon otworzył dla Cycles Lapierre redressement judiciaire, czyli francuską procedurę sądowej restrukturyzacji. Okres obserwacji trwa sześć miesięcy, do końca lutego 2027 roku, a w tym czasie firma ma znaleźć inwestora, który utrzyma ją na dłużej. Prezes William Perrier mówił, że chodzi o zyskanie czasu na wejście takiego inwestora. Według francuskiej prasy stawką jest około 106 miejsc pracy i sieć ponad 800 dealerów.

Ogłoszonego nabywcy na razie nie ma, ale termin składania ofert przejęcia upływa 28 października, a według branżowej prasy zainteresowanych jest kilkunastu inwestorów (to szacunki, bez nazwisk). Nie znalazłem informacji o podpisanej umowie dla Lapierre, a w sprawie niemieckich marek grupy (Haibike, Winora, Ghost) pisano o rozmowach z firmą Dutech, również bez finalnego porozumienia. To stan na połowę października i może się zmienić z tygodnia na tydzień, więc jeśli myślisz o zakupie Lapierre’a, sprawdź najnowsze wiadomości tuż przed decyzją.

Dla właściciela roweru nic się nie zmieniło od poprzedniego tekstu. Rękojmia sprzedawcy działa niezależnie od losu marki, a gwarancje na osprzęt (Shimano, SRAM, Fox, Bosch) mają własnych gwarantów. Ryzyko dotyczy głównie gwarancji producenta na ramę i części specyficznych dla danej konstrukcji. Przy zakupie przecenionego roweru zachowaj dokument zakupu, a serwis zawieszenia, na przykład wymianę łożysk, zaplanuj z wyprzedzeniem, zamiast czekać na awarię.

U mnie Pulsium, XRM i Zesty jeżdżą jak dotąd i serwisuję je tak samo jak wcześniej. Do tematu wrócę po końcu lutego, kiedy skończy się okres obserwacji.